Kraków z perspektywy kajaka i ptaka. Zobaczcie, zanim pokaże Google

.News .Life .TV Poniedziałek 12 czerwca 2017, 17:09
Autor: Rafał Nowak Bończa

To naprawdę nie byle co. Wisła jest pierwszą europejską rzeką fotografowaną przez Google Street View. W niedzielę niepozorna łódka z dziwacznie wyglądającym aparatem przepłynęła przez Kraków. Za kilka tygodni zdjęcia dostępne będą w sieci. U nas są już teraz. Nasze, własne, z redakcyjnego latadła In-Krakow.

Przy okazji wujek Google zmobilizował mnie, by samemu obejrzeć miasto od strony rzeki. Kilka tygodni temu pływałem tramwajem wodnym, tym razem padło na kajak. To był dobry wybór.

Wstyd się przyznać, ale nigdy wcześniej nie miałem przyjemności wiosłowania. Lekki stres przy wsiadaniu był, gdy pierwsza fala mocniej zakołysała już widziałem się w złowrogich odmętach Wisły, wystarczyło jednak opanować kilka przechyłów, przez kilka minut pomachać niezgrabnie wiosłem – i poczułem się w wodzie, jak pełną gębą kajakarz. Było bardzo przyjemnie. Płynąłem tam, gdzie chciałem, oglądałem to, co chciałem. Było spokojnie, cicho i pięknie.

Polecam. Kajaki są dla każdego. Wystarczy mieć skończone 18 lat (kajaki są dwuosobowe, pasażer nie musi być pełnoletni), odrobine odwagi i elementarne umiejętności pływackie. W wypożyczalni na Bulwarze Kurlandzkim (przy ul. Rybaki) godzina pływania kosztuje 20 złotych (w weekend 25), niezależnie od tego, czy płynie jedna, czy dwie osoby.

A wracając do Google Street View – zdjęcia Wisły i jej otoczenia to inicjatywa WWF Polska, ekolodzy wpadli na pomysł, by sfotografować najpiękniejsze fragmenty rzeki, z okazji Roku Wisły. Nie ukrywają też, że boja się, że za kilka lat po nieuregulowanej rzece z dziką przyrodą, zostanie tylko żeglowny szlak do transportu węgla…